Szanowny użytkowniku,
informujemy, że nasza strona nie jest obsługiwana przez starsze typy przeglądarek internetowych. Rekomendujemy skorzystanie z:

  • Chrome w wersji 60 lub nowszej
  • Firefox w wersji 60
  • iOS w wersji 12
  • Safari w wersji 12
  • Microsoft Edge

Poznaj stypendystów PKP Intercity z Łodzi

Opublikowano: 2026-02-20, 09:02

Bracia Piotr i Grzegorz Łężniakowie mają po 18 lat, Tymoteusz Bugalski jest rok starszy, a Cyprian Ciesiołkiewicz to 20-latek. Wszyscy uczą się w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 5 w Łodzi, na kierunku technik transportu kolejowego. O swoich zawodowych marzeniach i planach opowiadają Katarzynie Matusz.

Kiedy zaczęła się Wasza przygoda z koleją?

Cyprian Ciesiołkiewicz: kilkanaście lat temu, kiedy dostałem od rodziców zestaw z serii „Tomek i przyjaciele”. Później ten zabawkowy model lokomotywy z wagonikami został zastąpiony taborem w skali 1:87 od PIKO. Potem były rodzinne wycieczki, na które jeździliśmy pociągami.

Piotr Łężniak: Moja przygoda z koleją trwa, od kiedy pamiętam, nawet ślady sanek na zimowym spacerze z rodzicami przypominały mi tory kolejowe. Zawsze lubiłem obserwować pociągi. Obowiązkowym punktem każdej rodzinnej wycieczki była lokalna stacja kolejowa. W domu miałem chyba wszystkie rodzaje kolejek, jakie były dostępne w sklepach, i bawiłem się nimi całymi dniami.

Tymoteusz Bugalski: U mnie zaczęło się w wieku 2 lat. Moja babcia pracowała na dworcu kolejowym w Zgierzu i zabierała mnie tam na spacery. Ponoć od pierwszego momentu pokochałem to miejsce i tylko tam chciałem przebywać. To właśnie moja babcia, którą serdecznie pozdrawiam, miała duży wpływ na to, gdzie teraz jestem.

Grzegorz Łężniak: U mnie na początku były tramwaje, które od zawsze przejeżdżały pod oknem mojego pokoju. Dopiero w szkole podstawowej to zainteresowanie przeniosło się na „szersze tory”, czyli właśnie na kolej. Pamiętam, jak w słoneczne dni przyjeżdżaliśmy razem z moim bratem bliźniakiem na hulajnogach na kładkę nad torami przy dzisiejszym przystanku kolejowym Łódź Retkinia i godzinami wyczekiwaliśmy pociągów.

Jak wygląda Wasza codzienność?

G.Ł.: W tygodniu to głównie obowiązki szkolne, w tym przygotowania do matury. Po zajęciach lubię odpocząć – pograć w symulator kolejowy lub poczytać moje ulubione czasopismo „Świat Kolei”. Weekendy najczęściej spędzam w pociągach, podróżując po całej Polsce z przyjaciółmi. Czasem wycieczka polega na dotarciu do konkretnego miejsca, a innym razem samym celem jest przejechanie się wybranym pociągiem. Z biletem sieciowym PKP Intercity, który mam już od 4 lat, wystarczy tylko sprawdzić rozkład jazdy i wsiadać.

P.Ł.: U mnie jest bardzo podobnie: w tygodniu dzień zaczynam od kilku godzin w szkole na moich ulubionych zajęciach z przedmiotów zawodowych. Prowadzą je aktywni pracownicy kolei, którzy w przystępny i ciekawy sposób potrafią przekazać wartościową wiedzę opartą na przykładach z życia. Po południu niemal codziennie gram w symulatory kolejowe, a w przerwach uczę się języków obcych lub czytam książki tematycznie związane z koleją. W weekendy najbardziej lubię wsiąść w pociąg i zwiedzać.

W jakich okolicznościach zostaliście stypendystami naszej Spółki?

P.Ł.: Staliśmy się nimi w drugiej klasie technikum. Do klasy o profilu technik transportu kolejowego trafiliśmy z polecenia pani Ewy Moc, która, gdy byliśmy jeszcze w podstawówce, opowiedziała nam o patronacie PKP Intercity obejmującym tę szkołę. Od tamtej chwili już wiedziałem, że muszę zostać stypendystą Spółki.

G.Ł.: To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu, która sprawiła, że nie muszę się martwić o stabilną pracę po ukończeniu szkoły, co w dzisiejszych czasach jest szczególnie ważne.

Co to znaczy być stypendystą PKP Intercity, jakie są z tego tytułu profity?

T.B.: W byciu stypendystą niesamowitą rzeczą jest świadomość tego, że zapewniono ci już twoją wymarzoną pracę i teraz wystarczy tylko skończyć szkołę, żeby robić to, co się kocha. Przede mną jeszcze trochę wyzwań, np. matura, ale myślę, że z pomocą, jaką dotychczas zapewniło mi PKP Intercity, uda mi się to bez problemu osiągnąć.

C.C.: Tak, to prawda, bycie stypendystą PKP Intercity oznacza pewność na rynku pracy. Dodatkowo mam przywilej posiadania legitymacji UUT, która pozwala mi jeździć pociągami ze zniżką pracowniczą. Dzięki niej wraz z kolegami pokonałem już tysiące kilometrów, a jeszcze wiele przede mną.

P.Ł.: Prestiż w środowisku szkolnym i regularnie wypłacane wynagrodzenie to tylko podstawowe profity związane ze stypendium. Dodatkowo, posiadając legitymację taką samą jak pracownicy kolei, ma się wrażenie, jakby już się było wśród nich.

Jakie są Wasze plany i aspiracje na przyszłość, jak wyobrażacie sobie swoją drogę zawodową?

P.Ł.: Obecnie przygotowujemy się do matury, a następnie do egzaminu w Urzędzie Transportu Kolejowego na licencję maszynisty, dalej planujemy przejść szkolenie na świadectwo maszynisty.

G.Ł.: Po zdobyciu wymaganych uprawnień, chciałbym rozpocząć pracę na stanowisku kandydata na maszynistę w PKP Intercity. Od zawsze myślałem o tym zawodzie i nie wyobrażam sobie innego startu w karierze.

Dlaczego chcecie pracować w naszej Spółce?

G.Ł.: Dla mnie to gwarancja stabilności zatrudnienia i szerokie możliwości rozwoju. W PKP Intercity cenię przede wszystkim indywidualne podejście do człowieka, które zauważyłem już przy pierwszym kontakcie z panią Ewą Moc, kiedy chodziłem jeszcze do szkoły podstawowej.

C.C.: Ja cenię Spółkę również za naprawdę bogatą ofertę połączeń, która pozwala dotrzeć praktycznie w każdy rejon naszego kraju, oraz za utrzymywanie kolejowych tradycji. Starsze lokomotywy maluje się w historyczne barwy, a na nowszych pojawiają się okolicznościowe naklejki, co pokazuje, że chcemy pielęgnować naszą bogatą historię.

Współpraca z młodzieżą już w szkole podstawowej daje ogromną satysfakcję. Uczniowie odkrywają, co ich ciekawi, zaczynają odnajdywać swoje zainteresowania. Kiedy widzą, że nie są traktowani jak „kolejny rocznik”, tylko jak przyszli fachowcy, to zaczynają dostrzegać w nas nie tylko nauczycieli, ale i przewodników. A jeśli później trafiają do naszej firmy, to wchodzą w środowisko, które już znają, i czują, że ktoś wierzył w nich od samego początku. Jestem bardzo dumna z chłopaków. Dziękuję też całej ekipie IC z Łodzi, a w szczególności panu instruktorowi Przemysławowi Wajssowi, który jako pierwszy bezinteresownie przekazywał uczniom wiedzę techniczną.

Ewa Moc, ekspert z Wydziału ds. Współpracy ze Szkolnictwem PKP Intercity

Prestiż w środowisku szkolnym i regularnie wypłacane stypendium oraz ulgi transportowe to tylko podstawowe profity związane z programem stypendialnym, którego fundatorem jest PKP Intercity.